Para naprzeciwko siebie w opuszczonej szklarni, dramatyczna sesja, INWHITE

Ślub humanistyczny – dlaczego to najpiękniejsza forma ceremonii

Ślub humanistyczny to ceremonia, w której nie ma scenariusza pisanego przez kogoś innego. Nie ma formularza do wypełnienia. Nie ma słów, które musicie powtórzyć. Jest za to Wasza historia – opowiedziana tak, jak chcecie ją opowiedzieć.

Fotografujemy śluby humanistyczne od lat i za każdym razem to jest inne doświadczenie. Inna para, inne miejsce, inny sposób na powiedzenie sobie „tak”. Widzieliśmy pary, które ślubowały sobie na polanie w Bieszczadach, w starej stodole pełnej światła, na plaży o zachodzie słońca, w ogrodzie wśród lawendy. Każde z tych miejsc było idealnie – bo było ich.

Najpiękniejsze w ślubach humanistycznych jest to, że emocje są prawdziwe. Nie ma narzuconej formy, więc ludzie reagują naturalnie. Ojciec płacze, bo słyszy słowa, które napisała jego córka. Przyjaciółka śmieje się przez łzy, bo wspomina historię, którą dzieli z parą od lat. Pan młody gubi się w słowach, bo mówi to, co naprawdę czuje – a to jest trudniejsze niż jakakolwiek wyuczona formułka.

Dla nas jako fotografów to najlepsze chwile. Bo nie trzeba niczego reżyserować. Wystarczy być blisko i czekać. Momenty przychodzą same. I są niepowtarzalne.

Często pytają nas, czym właściwie różni się ślub humanistyczny od tradycyjnego. Odpowiedź jest prosta: wszystkim. I niczym. Bo jeśli kochacie się naprawdę – to widać niezależnie od formy. Ale ślub humanistyczny daje Wam coś, czego żadna inna ceremonia nie da – pełną wolność. Wolność wyboru miejsca, słów, muzyki, rytuałów. Możecie ślubować sobie pod drzewem, na szczycie góry, w starym młynie, w ogrodzie Waszych dziadków.

W Polsce śluby humanistyczne zyskują na popularności z roku na rok. I nie bez powodu. Pary szukają autentyczności. Chcą, żeby ich dzień był naprawdę ich – nie kopią czyichkolwiek oczekiwań. Celebrant prowadzi ceremonię, ale treść tworzycie Wy. Historie z Waszego życia, przysięgi napisane własnoręcznie, symbole które mają sens tylko dla Was.

Jak fotografujemy śluby humanistyczne? Dokładnie tak samo jak każdy inny ślub – bez ingerencji. Nie prosimy o powtórki. Nie ustawiamy. Nie reżyserujemy. Jesteśmy blisko, ale niewidoczni. Pracujemy w parach, żeby złapać każdy kąt – i reakcje gości, i spojrzenia pary, i te drobne gesty, które umykają w ferworze dnia.

Ślub humanistyczny daje nam jako fotografom coś wyjątkowego – czas. Ceremonie są zwykle dłuższe niż tradycyjne, bardziej osobiste, pełne pauz i cisz, które są równie wymowne jak słowa. To właśnie w tych chwilach ciszy powstają najlepsze zdjęcia. Spojrzenie, które trwa sekundę dłużej. Ręka, która szuka drugiej ręki. Uśmiech, który mówi więcej niż jakiekolwiek słowa.

Jeśli planujecie ślub humanistyczny – kilka rzeczy, które warto wiedzieć.

Miejsce może być dowolne. Polana w górach, plaża, ogród, stodoła, las, dach kamienicy w centrum miasta. Jedyne ograniczenie to Wasza wyobraźnia. I pogoda – ale nawet deszcz daje niesamowite zdjęcia. Serio.

Celebrant to osoba, która prowadzi ceremonię. Może to być profesjonalny celebrant, przyjaciel, ktoś z rodziny. Ważne, żeby to był ktoś, kto Was zna i potrafi opowiedzieć Waszą historię z sercem.

Formalnie ślub humanistyczny nie jest w Polsce ślubem cywilnym. Większość par bierze akt cywilny w urzędzie wcześniej lub później, a ceremonia humanistyczna jest tym właściwym, emocjonalnym momentem.

A zdjęcia? Zdjęcia z takich ślubów są inne. Bardziej prawdziwe, bardziej intymne, bardziej Wasze. Bo gdy nie ma sztywnych ram – jest przestrzeń na to, co naprawdę ważne.

Fotografujemy śluby humanistyczne w całej Polsce – Kielce, Kraków, Warszawa, Świętokrzyskie, Bieszczady, Tatry, Bałtyk. Fotografujemy też destination weddings we Włoszech, gdzie ślub humanistyczny na tle toskijskich wzgórz czy wybrzezy Amalfi to coś, co zostaje na całe życie.

Jeśli szukacie fotografów, którzy rozumieją śluby humanistyczne i wiedzą, jak dokumentować ich wyjątkowy klimat – napiszcie do nas. Porozmawiajmy o Waszym dniu.


Ślub z dzieckiem - Karolina i Sebastian, sesja w Górach Świętokrzyskich, IN WHITE

Ślub z dzieckiem | Karolina i Sebastian – Góry Świętokrzyskie | IN WHITE

Ślub z dzieckiem. Inna logistyka.

Karolina i Sebastian wzięli ślub mając już dziecko. Sesję poślubną zrobiliśmy w Górach Świętokrzyskich, w domu rodzinnym i w plenerze. Bez sztywnego planu, bez ustawiania pozy. Cały dzień, w którym dziecko, rodzice i fotograf po prostu byli razem.

To opowieść o tym, że ślub z dzieckiem nie jest problemem. Jest tylko inną logistyką. I chyba najpiękniejszym kontekstem do zdjęć, jaki możemy sobie wyobrazić.

Wiek dziecka. Decyduje o wszystkim.

Pierwsza rzecz, którą warto wiedzieć biorąc ślub z dzieckiem, to że nie ma jednego scenariusza. Wszystko zależy od wieku.

Dziecko poniżej drugiego roku życia nie pamięta uroczystości i nie rozumie jej. Dla niemowlaka ślub i wesele to obca sytuacja, głośna muzyka i nieznani ludzie. Ekspertki ślubne zgodnie radzą: dla pary planującej ślub z niemowlakiem najsensowniejsze jest, żeby ten dzień różnił się dla dziecka od pozostałych jak najmniej. Karmienie, drzemka, opieka, spokój. Nie animator, nie wesele do rana.

Dziecko między 2. a 4. rokiem życia ma już zdanie i potrzeby, ale jeszcze ograniczoną cierpliwość. Tu kluczowa jest organizacja: gdzie dziecko zje, gdzie się prześpi, kto przejmie opiekę, kiedy mama może wrócić do gości.

Dziecko powyżej 4. roku życia może już być uczestnikiem dnia. Może nieść obrączki, sypać kwiatki, stać obok rodziców podczas przysięgi. Starsze dzieci często traktują udział w ślubie rodziców jako wyróżnienie.

Niania. Nie babcia.

To jedna z najczęściej pomijanych rad, a powtarza ją niemal każdy doświadczony wedding planner. Opiekun dziecka na ślubie rodziców musi być osobą neutralną. Babcia, ciocia, siostra, świadkowa to wszystko osoby zaangażowane w uroczystość. Mimo najlepszych intencji będą chciały być przy parze młodej, na ceremonii, na pierwszym tańcu.

Profesjonalna niania albo zaufana opiekunka, która tego dnia ma jedno zadanie czyli dziecko, daje rodzicom coś bezcennego: spokój głowy. Mama nie patrzy co 3 minuty w stronę pokoju, tata nie zerka na zegarek. Wiedzą, że ktoś nakarmi, przewinie, położy spać. To pozwala rodzicom być na ślubie naprawdę, a nie tylko fizycznie.

Dziecko jest uczestnikiem. Nie dodatkiem.

Duński pedagog Jesper Juul, jeden z największych autorytetów współczesnej pedagogiki, powtarzał, że dzieci od pierwszych lat życia są kompetentne. To znaczy, że mają prawo do swojego zdania, swoich emocji i swoich granic. Nie chodzi o to, żeby decydowały o wszystkim. Chodzi o to, żeby były traktowane poważnie.

Dzieci od pierwszych lat życia są kompetentnymi istotami. Zasługują na to, by być traktowane z powagą i z szacunkiem.

— Jesper Juul, „Twoje kompetentne dziecko”

W kontekście ślubu rodziców oznacza to konkretną rzecz. Dziecko nie jest rekwizytem do zdjęć ani problemem do rozwiązania. Jest świadkiem najważniejszego dnia w życiu rodziny, którą tworzy razem z mamą i tatą. Jeśli ma 4 lata i chce sypać kwiatki, daj mu sypać. Jeśli ma 6 lat i chce powiedzieć kilka słów podczas ceremonii humanistycznej, daj mu powiedzieć. Jeśli ma 2 lata i chce się tylko przytulić w trakcie pierwszego tańca, niech się przytuli.

Kiedy zawsze dajemy dzieciom to, czego chcą, wtedy nie dostają one tego, czego naprawdę potrzebują: swoich rodziców.

— Jesper Juul

Z naszej praktyki: te właśnie momenty, w których dziecko działa po swojemu, dają najmocniejsze zdjęcia. Nieustawione. Prawdziwe.

Plener zamiast sali. Kiedy dziecko jest małe.

Sala weselna z dudniącym nagłośnieniem to środowisko, które dla niemowlaka jest po prostu trudne. Donośne dźwięki potrafią uszkodzić wrażliwy narząd słuchu dziecka, a sama przestrzeń, ciasna i pełna ludzi, męczy nawet starszego malucha.

Plener daje to, czego sala dać nie może. Przestrzeń, ciszę, świeże powietrze, możliwość położenia dziecka do snu w cieniu drzewa albo w wózku przy stole. To dlatego śluby plenerowe i sesje poślubne na łonie natury sprawdzają się świetnie u par z dzieckiem.

U Karoliny i Sebastiana sesja w Górach Świętokrzyskich była spokojna od początku do końca. Dom rodzinny rano, pole i las po południu. Dziecko mogło chodzić, biegać, odpocząć. My mogliśmy fotografować to, co się działo naprawdę.

Sesja poślubna. Często lepsza niż sesja w dniu ślubu.

Dzień ślubu i wesela to logistycznie najtrudniejszy dzień w życiu pary, niezależnie od tego, czy mają dzieci, czy nie. Dorzucenie do tego sesji plenerowej w środku dnia, z całym garniturem, sukienką, fryzurą i makijażem, dla pary z dzieckiem często oznacza pośpiech i stres.

Sesja poślubna rozwiązuje to całkowicie. Robi się ją w innym terminie, w spokojnym tempie, w dobrze wybranym miejscu. Para jest wyspana, dziecko nie jest zmęczone, fotograf ma czas. Można pojechać w góry, nad morze, do lasu. Można rozłożyć sesję na cały dzień, a nawet na kilka dni, tak jak robiliśmy z innymi naszymi parami w Bieszczadach albo w Orlickich Horach.

Karolina i Sebastian wybrali ten model i to chyba najmądrzejsza decyzja, jaką może podjąć para z dzieckiem.

Pakiet idealny. Ślub kameralny plus sesja poślubna.

Z naszej praktyki najlepsze efekty dla par z dzieckiem daje połączenie kameralnego ślubu humanistycznego albo cywilnego, z dzieckiem w roli świadka albo małej druhny, plus oddzielnej sesji poślubnej w plenerze. Mniej stresu, więcej autentycznych momentów, lepsze zdjęcia.

Jeśli planujecie ślub i macie już dziecko, napiszcie do nas. Zrobiliśmy ich już sporo i wiemy, jak rozplanować dzień, żeby wszyscy, łącznie z najmłodszym członkiem rodziny, czuli się dobrze.

Napiszcie do nas i opowiemy, jak ułożyć Wasz dzień.


Privacy Preference Center