Asia i Łukasz. Kielce

Spotkanie o wschodzie słońca.

10 lat temu otwierałem w Kielcach kawiarnie. Mundo Cafe, mieściło się przy Placu Wolności i było małym, lub dużym, w zależności, na co patrzymy, centrum kulturowym Kielc. Spotykaliśmy się w tym miejscu z wieloma artystami, ale też niektórych gości mieliśmy stałych. Po dwóch szalonych i szybkich latach lokal upadł, tak samo szybko, jak powstał. Marzenie spełnione, ogon został na lata, ale warto było.

Kiedy umówiłem się z Łukaszem gdzieś w centrum, zaczęliśmy rozmawiać i uświadamiać sobie, że gdzieś się już widzieliśmy. Padło na daleką rodzinę i nasze Mundo. Przy kolejnych spotkaniach sytuacja klarowała się i kiedy dowiedziałem się kto będzie świadkiem-już wiedziałem, że to będzie impreza, na której będę nie tylko w pracy. Nie myliłem się. Wielu znajomych, świetna atmosfera, miejsce (WDK w Kielcach), wszystko to wpłynęło na zdjęcia, które widzicie niżej.

A sesja? Chciałem by była wyjątkowa jak na ten sezon. Nie mogliśmy pozwolić sobie na dalekie wojaże, więc zrobiliśmy coś, co zawsze przyprawia mnie o ból brzucha, ale znając efekt, wiem, że czasami warto. Wstaliśmy na wschód słońca. Odkąd pamiętam mam problem z pobudką, gdy jest ciemno. Jakoś nie umiem przebrnąć przez to, że kładę się spać i jest noc, a gdy wstaje-nadal jest noc. Warto jednak oszukać trochę organizm, zmusić się do pobudki by znaleźć się o poranku na łonie natury. Polecam!


sesja poślubna z synem

Karolina i Sebastian. Góry Świętokrzyskie

Rodzinka Dwa plus Jeden

Spotkanie w rodzinnym domu. Czemu nie. Gdy pierwszy raz jechałem na rozmowę z Karoliną i Sebastianem umówiłem się u nich w domku.